Porażka jak zwycięstwo. Patryk Duński pasa nie wywalczył, ale zdobył kolejnych kibiców [zdjęcia, wideo]

2023-06-18 12:54:47(ost. akt: 2023-06-18 13:12:23)
Patryk Duński w drodze do oktagonu, na walkę z Łukaszem Charzewskim o pas mistrzowski kat. lekkiej federacji FEN

Patryk Duński w drodze do oktagonu, na walkę z Łukaszem Charzewskim o pas mistrzowski kat. lekkiej federacji FEN

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

MMA\\\ Trybuny amfiteatru nad Jeziorem Drwęckim wypełniły się prawie po brzegi podczas wczorajszej (sobota 17 czerwca) gali federacji FEN. Kibice w Ostródzie obejrzeli m.in. dwie walki o pas mistrzowski, w tym jedną z udziałem zawodnika z sąsiedniej Iławy, Patryka Duńskiego.

To już 47. gala FightExclusiveNight, a 5. w Ostródzie. Prezes federacji Paweł Jóźwiak w rozmowie z nami na trzy dni przed wydarzeniem podkreślał, że to piękne miasto, mające swój urokliwy klimat, a amfiteatr, w którym odbywają się gale, jest kapitalnie położony.

— Do tego zawsze możemy liczyć na przyjazd kibiców z takich miast, jak choćby Olsztyn, Iława i Morąg, skąd zresztą pochodzą także fighterzy biorący udział w naszych galach. Te wszystkie okoliczności sprawiają, że w tym okresie roku, w okolicach lata, nie ma lepszego miejsca na zorganizowanie gali mieszanych sztuk walki na zewnątrz, niż Ostróda — dodał wówczas szef FEN-u i po wczorajszej gali zdania na pewno nie zmienił.

Pod dużym wrażeniem ostródzkiego klimatu był choćby Tomasz Ostrowski, który przyznał, że pierwszy raz w życiu jest na Warmii i Mazurach, ale bardzo mu się tu podoba. Zawodnik pochodzący z Dolnego Śląska pokonał przez duszenie Dariusza Hrehorowicza z Arrachiona Morąg. Zresztą, gala w Ostródzie trochę wyglądała jak bitwa: Arrachion — "Reszta świata", a przynajmniej reszta Polski.

Już na jej początku Paulina Ilnicka (Arrachion Olsztyn) zwyciężyła z Zofią Rybicką po jednogłośnej decyzji sędziów. Następnie Adrian Zieliński (także z głównej siedziby klubu) pokonał Maksima Grabovicha po stoczeniu pełnej, 15-minutowej walki. Na trybunach ostródzkiego amfiteatru zasiadło mnóstwo kibiców z Olsztyna, Iławy, Morąga, Ostródy, którzy dopingowali reprezentantkę i reprezentantów Arrachiona i jego filii. FEN nieźle to sobie obmyślił, że w karcie walk leżącej pośrodku trójkąta (Iława - Olsztyn - Morąg) Ostródy jest dużo pojedynków zawodniczek i zawodników z tych ośrodków.

Najgłośniej na trybunach było przed, w trakcie i tuż po walce o pas mistrzowski kategorii lekkiej, gdzie posiadającego znakomity rekord (11 wygranych - 1 porażka) Łukasza Charzewskiego chciał zdetronizować Patryk Duński z iławskiej filii olsztyńskiego klubu. Obaj zawodnicy stworzyli kapitalne widowisko, nikt - na czele z kibicami i prezesem Jóźwiakiem - nie miał najmniejszego problemu ze wskazaniem najlepszej walki wieczoru.

Charzewski, stary wyjadacz polskiego MMA i federacji FightExclusiveNight musiał naprawdę sporo się namęczyć, aby pokonać zawodnika trenowanego przez Dawida Tarasiewicza. Duński skutecznie realizował plan na tę walkę, wiedział, że na reprezentanta Bonzai MMA Wrocław trzeba uważać zwłaszcza na początku każdej rundy. A tych, jak to walce o pas, było zakontraktowanych łącznie pięć (po pięć minut każda).

Charzewski nikogo nie zaskoczył faktem, że jest kapitalnym zapaśnikiem i postawił właśnie na walkę w parterze i przy siatce, kontrolując pojedynek przez jego większą część. Raz nawet mocno poobijał łokciami z góry Duńskiego. Ten z kolei zaskoczył wszystkich, bo po pierwsze wytrzymał całą walkę z bardzo mocnym fizycznie przeciwnikiem, ale także przechodził do kontrofensywy. Raz jego bokserski cios był na tyle trafiony i mocny, że Charzewskim zachwiało. Zresztą, mistrz kat. lekkiej mocno unikał walki w stójce, wiedząc, że z iławianina jest dobry bokser.

Ale szalę zwycięstwa na swoją korzyść Duński mógł przechylić nie w górze, a u dołu oktagonu. W trzeciej rundzie, poprzez założenie "Anakondy" (duszenie) był bardzo bliski poddania rywala, ale Charzewski pas posiada nie przez przypadek i potrafił wykaraskać się z tej opresji.

Walka rozgrzała publikę do czerwoności. Werdykt sędziów oznaczał, że Charzewski z tytułem się nie pożegnał, a Duński przegrał, jednak w amfiteatrze wśród kibiców z Iławy i okolic (a było ich wielu) nie było wczoraj atmosfery smutku, przygnębienia. Prędzej właśnie nadziei (pewności?), że to nie koniec drogi popularnego "Chudego" po pas.

Patryk stoczył bardzo dobrą walkę, był nawet bliski jej zakończenia przed czasem. Jesteśmy bardzo zadowoleni, mimo porażki — mówi nam Dawid Tarasiewicz, główny trener w Arrachionie Iława i założyciel tej sekcji.

— Nie traktujemy tego w kategorii przegranej, uważam, że więcej w sobotę w Ostródzie zdobyliśmy niż straciliśmy, a z pasem to spokojnie - prędzej czy później nasz zawodnik przywiezie go do Iławy — pewnie dodaje szkoleniowiec.

>> To było wydarzenie bez precedensu w historii iławskiego sportu. Żeglarstwo, wioślarstwo, skok wzwyż - m.in. w tych dyscyplinach sportowcy znad Jezioraka zdobywali już wielkie laury. Ale nigdy w sportach walki na takim poziomie! I choć nie udało się Duńskiemu sięgnąć po pas, to po raz kolejny potwierdził jak wielki potencjał w nim jest. Sprawa kolejnej walki o tytuł mistrza jest chyba kwestią czasu. Dla iławianina była to dopiero pierwsza porażka w FEN, poprzednie cztery walki wygrał (a łącznie miał serię pięciu wygranych z rzędu).

Rybak z Iławy - tak określa się w świecie polskiego MMA tego zawodnika. Patryk o swojej pracy w gospodarstwie rybackim, gdzie jest rybakiem stawowym i kierowcą, opowiadał dziennikarzom już "milion" razy. Wczoraj też był o to zagadywany. Bo też ludzie zajmujący się mieszanymi sztukami walki nie potrafią pojąć jak to możliwe, że fighter nie utrzymujący się ze sportu, tylko pracujący jak wielu innych, potrafi w tak świetny sposób przygotować się do kolejnych pojedynków i tak dobrze walczyć. Pytany o przejście na zawodowstwo w tym rozumieniu (bo przecież zawodowo już walczy od dość dawna), jak zwykle zachowuje spokój i mówi, że taki układ mu pasuje. Ten luz, pokora, autentyczność także sprawiają, że kibiców Duńskiemu przybywa z każdą walką.

Charzewski obronił w Ostródzie tytuł majstra, podobnie jak Kacper Formela, który w walce wieczoru (stawką był pas w kat. piórkowej) pokonał Kazacha, Nurzana Akisheva.

zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl

SKRÓT WALKI CHARZEWSKI - DUŃSKI
źródło:
fen-mma.com

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5