Ratunku, pomocy, ulatnia się gaz! - takie krzyki z wnętrza mieszkania usłyszeli sąsiedzi na jednym z osiedli w Iławie. Wezwani na miejsce policjanci w obawie o życie mężczyzny wyważyli drzwi. W mieszkaniu znaleźli z trudem oddychającego 78-latka, który trafił do szpitala. Ulatniający się gaz, był tylko pretekstem do natychmiastowego wezwania służb na miejsce. Udało się. Mężczyzna żyje.
Mieszkaniec Iławy poinformował policjantów o tym, że z mieszkania jego sąsiada dochodzą odgłosy wołania o pomoc. Jak wynikało z relacji świadka, mężczyzna wzywający pomocy krzyczał, że w mieszkaniu ulatnia się gaz. Chwilę później pod wskazanym adresem byli już policjanci, którzy próbowali nawiązać kontakt z osobą znajdującą się wewnątrz mieszkania. Gdy okazało się, że mężczyzna nie odzywa się, a policjanci nie mogą w żaden inny sposób nawiązać z nim kontaktu, podjęli decyzje o wyważeniu drzwi.
- W tym czasie dyżurny iławskiej policji poinformował o zdarzeniu pogotowie gazowe, straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Gdy policjanci weszli do mieszkania, w jednym z pokoi zastali siedzącego na łóżku, z trudem oddychającego starszego mężczyznę. Właściciel mieszkania wskazał policjantom i gestem dłoni poprosił o urządzenie do oddychania, które leżało w drugim końcu pokoju. Gdy mężczyzna po kilku oddechach z pomocą urządzenia poczuł się lepiej, przyznał policjantom, że dusił się i krzycząc, że ulatnia się gaz, chciał wezwać do sobie pomoc - informuje asp. sztab. Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji.
Obecni na miejscu interwencji ratownicy medyczni, po udzieleniu pierwszej pomocy, zabrali 78-latka do iławskiego szpitala. Pracownicy pogotowia gazowego w obecności żony chorego mężczyzny, która w trakcie interwencji wróciła do mieszkania, sprawdzili stan instalacji gazowej. Nie mając żadnych zastrzeżeń wspólnie z innymi służbami przekazali kobiecie mieszkanie.
kpp/kk
- W tym czasie dyżurny iławskiej policji poinformował o zdarzeniu pogotowie gazowe, straż pożarną i pogotowie ratunkowe. Gdy policjanci weszli do mieszkania, w jednym z pokoi zastali siedzącego na łóżku, z trudem oddychającego starszego mężczyznę. Właściciel mieszkania wskazał policjantom i gestem dłoni poprosił o urządzenie do oddychania, które leżało w drugim końcu pokoju. Gdy mężczyzna po kilku oddechach z pomocą urządzenia poczuł się lepiej, przyznał policjantom, że dusił się i krzycząc, że ulatnia się gaz, chciał wezwać do sobie pomoc - informuje asp. sztab. Sławomir Nojman, oficer prasowy iławskiej policji.
Obecni na miejscu interwencji ratownicy medyczni, po udzieleniu pierwszej pomocy, zabrali 78-latka do iławskiego szpitala. Pracownicy pogotowia gazowego w obecności żony chorego mężczyzny, która w trakcie interwencji wróciła do mieszkania, sprawdzili stan instalacji gazowej. Nie mając żadnych zastrzeżeń wspólnie z innymi służbami przekazali kobiecie mieszkanie.
kpp/kk







Komentarze
0
pokaż wszystkie komentarze w serwisie
Dodaj swój komentarz