Wracamy do tematu || Wypłynął na jezioro i nie dał znaku życia

2021-11-04 09:33:16(ost. akt: 2021-11-04 11:07:11)
Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Zdjęcie jest tylko ilustracją tekstu

Autor zdjęcia: Peter Hermann

Przez wiele godzin nie mogła dodzwonić się do męża, więc wezwała służby. Mężczyzna wędkował na środku jeziora, niczego nie świadom. Na szczęście wrócił cały do domu.
O mężczyźnie, który wypłynął na jezioro Łabędź w okolicach Nowej Wsi (gmina Iława), informowaliśmy wczoraj (3 listopada), po 17:00. Jak przekazała strażakom jego żona, od godziny 10:00 miał być na wodzie i aż do wtedy nie dawał znaku życia.



Zaniepokojona żona wezwała służby. Jak informuje st. kpt. Krzysztof Rutkowski, oficer prasowy komendy powiatowej Państwowej Straży Pożarnej, gdy strażacy byli w drodze nad jezioro, okazało się, że kobieta dodzwoniła się do męża. Właśnie spływał do brzegu i zamierzał wrócić do domu.

– Alarm był wprawdzie fałszywy, ale w dobrej wierze – podkreśla oficer prasowy.

eka
ilawa@gazetaolsztynska.pl

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5