PRZEWODNIK PO BIEGANIU|| Trening w czasie pandemii = dom zamiast lasu

2020-04-05 14:00:47(ost. akt: 2020-04-05 10:09:00)
Zdjęcie ilustracyjne - Radosław Etmański podczas treningu biegowego w lasach na południe od Iławy, kiedy jeszcze było to możliwe

Zdjęcie ilustracyjne - Radosław Etmański podczas treningu biegowego w lasach na południe od Iławy, kiedy jeszcze było to możliwe

Autor zdjęcia: Krzysztof Wacławski

Biegający respektują narzucone rygory epidemiologiczne, zapraszając do towarzystwa tylko zmęczenie. Dzwoniąc do siebie, dzielą się nim.
Doświadczeni biegacze zawsze kilometrów poszukiwali w odosobnieniu. Unikali ciągów spacerowych. Szukali przestrzeni w treningu. Teraz są w zdecydowanie lepszej sytuacji. Ich wewnętrzny kompas czucia, nawet bez GPS-u wyprowadzi ich z lasu do domowej kwarantanny. Mają przyzwyczajania w samotności, która zawsze dawała im bezpieczeństwo.

Amatorscy pasjonaci joggingu przyzwyczajeni do wnętrza miast, powinni bardziej zadbać o swoje bezpieczeństwo. Konieczność wyjścia z różnych potrzeb robi mały tłum pomimo odstępów.
Człowiek to biologiczna fabryka, pocąca się. Smarcząca nie tylko w chusteczki. Okraszająca splunięciem swój biegowo – spacerowy szlak. Inni zabierają te niespodzianki na podeszwach butów do domu. Maseczka stała się symbolem wzajemnego dbania o zdrowie innych.



Niezadowolony z braku kilometrów organizm podnosi bunt, domagając się tlenu. Musimy sobie z tym radzić, nie narażając innych. Podaję na blogu trening, jest w nim 4-5 jednostek. To propozycja, a nie konieczność. To podpowiedź, co robić jak już pójdziemy w teren. Teraz trening musimy zrobić w domu. Nie mamy wyjścia.

Sprawność w postaci skipów A, można bezproblemowo zrobić w pokoju. W miejscu, z przetrzymaniem kolana w kącie prostym, lub w minimalnym truchcie. Stopa równolegle do podłoża. Nie powinno być problemem wykonanie nawet po 50-100 powtórzeń. Kilka serii. Każda trwa minimum minutę. Przerwa 2 min w spokojniejszej aktywności. Dziesięć serii, to 30 min. Trening zaliczony. Wystarczy się tylko porozciągać na koniec.

Szybkie rytmy, zastąpmy pół – skipem, w szybkim swobodnym rytmie. Najlepiej boso na podkładce łagodzącej kontakt z podłogą przez 20 i więcej sekund. Przerwa 1-2 minutowa w marszu i truchcie w miejscu musi nam zastąpić przestrzeń. I zastąpi. Zwróćmy tylko uwagę na technikę. Dążmy do tej oglądanej w Internecie. Korzystajmy z tego. Mamy tam mnóstwo podpowiedzi od tych, co robią to idealnie. Nie dążmy do naśladownictwa w szybkości, tylko w jakości. Mniej, ale dokładnie.

Siłę biegową w postaci podbiegów uzupełnią naprzemienne wypady i wejścia na stopień schodów z aktywnym akcentem rąk. I znowu w przerwie trucht i marsz w miejscu, lub z lekkim przemieszczaniem. Dokładając do tego przysiady w kilku seriach po 10, wypełnimy potrzeby jednostki treningowej. Włączając dodatkowo hantle, pilatesowe sprawności, gumy i skakanki, rolowanie, możemy bardzo zaskoczyć siebie w odczuwaniu zwiększenia czucia całego ciała.
Zachowamy to, co mieliśmy przed ograniczeniami wynikającymi z bezwzględnych potrzeb kwarantanny. Uzupełnimy braki w ogólnej sprawności zaniedbanej wcześniej z braku czasu.
Starajmy się nie mieszać akcentów, raczej akcentujmy ich ilość w powtórzeniach.

Nie zachęcam do bicia biegowych rekordów w mieszkaniu. Ilość zakrętów w pokoju na pewno skończy się poważną kontuzją wyłączając nas z treningu. Fajnie to wygląda na facebooku, gorzej w wnętrzu biegacza.. Nie kumulujmy nadczynności treningu i w bilansie energetycznym. Jeden dodać jeden, zawsze jest dwa.

Domagający się i przyzwyczajony do kalorii w zapotrzebowaniu organizm, bardzo szybko złapie nadwagę jak wyluzujemy. Aby zlikwidować kilogramową nadwyżkę tłuszczowej kołderki, trzeba przebiec 200km. Z jednym możemy sobie poradzić jak jesteśmy konsekwentni. Z dziesięcioma, to już mała wojna. Dyscyplina talerzowa i trening na poziomie półgodzinnego minimum kilka razy w tygodniu, to sposób na utrzymanie wagi i sprawności funkcjonalnej.

Wagowe plusy i odczucie zaniku formy są doskonałą miarą tego co tracimy. To niezawodna waluta. W doświadczeniu, wspartym wiedzą moich przyjaciół, mam pewność, że to wystarczy na ten czas. Aktywność fizyczna związana z procesami tlenowymi i beztlenowymi decyduje o ilości i jakości hormonów na optymalnym poziomie. Ich niedostatki mogą popsuć domową atmosferę. To powinno być wskazówka jak tracimy ich zrównoważony poziom.

Ci, którzy znikali w leśnych odstępach, będą je odwiedzali. Jednak ci, co przyzwyczaili się do równej nawierzchni i zapomnieli, że stopa odzwyczaiła się od funkcji automatycznego narzędzia skrętnego, mogą być zaskoczeni w jaki sposób przypomni o zaniedbanej stronie tej możliwości w stawie. Tego typu urazy, to teraz nie jest pierwsza linia pomocy.


Trening 06-12 kwietnia – Tydzień inny niż wszystkie.
poniedziałek – ogólna sprawność, rolowanie. Szukaj techniki, naśladując innych.
wtorek – rozgrzewka w domu 20 min + 6-10x (20-60 m skip A w marszu z przetrzymaniem kata prostego p. 2 min)+ rozciąganie – 1 h
środa – Rozbieganie 30 min, skakanka
czwartek – domowe SPA
piątek – rozgrzewka 20 min +5-10 x 30 - 60 sek. skip lub pół-skip A w miejscu p. 2-3 min. + siła ogólna z obciążenim-60-80 min
sobota – rozbieganie z akcentem II-go zakresu jak jest taka możliwość nie narażając siebie i innych.
niedziela – Ogólna sprawność, skakanka, gumy, wypady, przysiady - 60 min.

Za tydzień. Przysiad, to zapomniany król sprawności.

Paweł Hofman, trener lekkiej atletyki


Czytaj e-wydanie
Gazeta Olsztyńska zawsze pod ręką w Twoim smartfonie, tablecie i komputerze. Codzienne e-wydanie Gazety Olsztyńskiej, a w czwartek i piątek z tygodnikiem lokalnym tylko 2,46 zł.

Kliknij w załączony PDF lub wejdź na stronę >>>kupgazete.pl


W weekendowym (4-5 kwietnia) wydaniu m.in.

Anna Dziewit-Meller i Marcin MellerW zasadzie to spieramy się o wszystko
Gdzieś na pograniczu, daleko od Warszawy jest nasz dom — mówią Anna Dziewit-Meller i Marcin Meller, których połączyła pasja do książek. Nam opowiadają o ucieczce od miasta, felietonach pisanych na łące i przy biurku w sypialni.

Atelier FryzjerskieCzy branża beauty przetrwa kryzys?
Atelier Fryzjerskie Marty Babij cieszy się dużą popularnością nie tylko wśród elblążanek. Jego właścicielka i fryzjerka z ponad 25-letnim doświadczeniem opowiada, jak salon i jego pracownicy radzą sobie w czasie pandemii.

Koronawirus bije w kobietę!
Co ta zaraza z nami od kilku już miesięcy wyrabia — to przechodzi ludzkie pojęcie… Zabija ludzi, zmusza do pozostawania w domu, nadwyręża budżety firm i państw… Ale ten wirus to zjawisko, które czasem przewartościowuje, a czasem obnaża problemy społeczne…

Komentarze (2) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Komentarze dostępne tylko dla zalogowanych użytkowników. Zaloguj się.

Zacznij od: najciekawszych najstarszych najnowszych

Zaloguj się lub wejdź przez FB

  1. Babcia #2900876 | 178.36.*.* 6 kwi 2020 00:07

    I tak przez najbliższe kilka miesięcy? A potem Kocborowo?

    Ocena komentarza: warty uwagi (1) odpowiedz na ten komentarz

  2. Paweł G. #2900772 | 176.221.*.* 5 kwi 2020 19:56

    7 dni minęło od ostatniego treningu, a mój organizm już głupieje. Mało kiedy zdarzało się bym podczas treningu w lesie, mijał kogoś w odległości mniejszej niż 2m, komu to przeszkadzało? Teraz z powodu braku aktywności ruchowej spadnie moja odporność i pewnie czeka mnie przeziębienie albo grypa, po raz pierwszy od 7 miesięcy...

    Ocena komentarza: warty uwagi (3) odpowiedz na ten komentarz

2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5