Wtorek, 19 listopada 2019. Imieniny Elżbiety, Faustyny, Pawła

PRZEWODNIK PO BIEGANIU|| Mamo, Tato – Ja Też Lubię Biegać!

2019-08-26 14:46:24 (ost. akt: 2019-08-26 15:19:03)
Na zdjęciu Iławski Półmaraton 2018 — na trasie Młodego Maratończyka

Na zdjęciu Iławski Półmaraton 2018 — na trasie Młodego Maratończyka

Autor zdjęcia: Mateusz Partyga

Mamo, Tato – Ja Też Lubię Biegać! Dlatego w sobotę 7 września o godz. 11.00 przyprowadź mnie przed Galerię Jeziorak. Rejestracja czynna będzie do godz 10.30.

Nie zachęcajmy dzieci do biegania, proszę — przestańmy je zniechęcać. Nasze nadopiekuńcze rodzicielskie działania wobec dzieci czasami zaskakują nas samych. Obdarzeni ogromną radością spowodowaną pierwszymi krokami dziecka, coraz bardziej zaniepokojeni o nie spowolniamy jego radość i zatrzymujemy je w biegu.

Codziennie możemy usłyszeć: nie biegaj - bo się spocisz, nie biegaj - bo się zmęczysz, nie biegaj - bo się pobrudzisz. Słyszałem nawet uwagę, za którą przydzieliłbym "Oskara". Nie biegaj - bo będziesz musiał się znowu kąpać. Te uwagi w sposób trwały kodują się w cyklu rozwojowym dzieci, tworząc fundamenty ograniczające aktywność ruchową.

Dziecko ma zaprogramowany genetyczny mechanizm odporności na wysiłek, wiotkość i łatwość upadku, które chronią przed obawami rodziców. Ma zdolność do samoregulacji intensywności wysiłku. Zdecydowanie szybciej reaguje na zmęczenie niż dorosły. Zatrzymuje się, przechodzi do marszu, siada. Jego metabolizm jest na najwyższym w życiu poziomie. Przyswajalność tlenu w układzie mięśniowym nigdy nie będzie lepsza. Posiada największe w życiu VO max. Jego biegający rodzice przy takich wartościach spokojnie rywalizowaliby z Kenijczykami. Boisko to naturalne pole bitwy.

7-10 letnie dziecko, może w ciągu godziny w interwałowej aktywności pokonać nawet 6-8 km bez oznak zmęczenia. W ciągu tygodnia bez problemu wytrzymuje 20 godzin wysiłku. Ograniczanie tej formy to zubożenie jego rozwoju. Z aktywnością dziecka, nie dzieci mają problem. Problem dotyka bardziej rodziców, którzy zmęczeni codzienną pracą poszukują spokoju.

Już 5-letnie pociechy osiągają apogeum motoryczne, za którym nie mogą nadążyć. Podwórko rodziców czy dziadków było bardziej przewidywalne i bezpieczne dla wszystkich. Tworzyło relacje społeczne i sprawnościowe. Rodzice wzajemnie potrafili zwracać uwagę na niestosowne zabawy czy zachowania, z mniejszą obawą konfliktu z otoczeniem. Siniaki i otarcia, jakoś mniej wszystkich bolały.

Dzieci do szczęścia nie potrzebują ogromnej ilości zabawek. One szybko nudzą. Oczekują od świata zgody na „dzikość” podwórkowej aktywności. Ona zapewnia fundamenty do dalszego rozwoju.

A my nie mamy czasu, czasami umiejętności, chęci. Mamy obawy przed spuszczeniem z oczu pociechy. Czy jednak bezpieczniejszy dla nas widok dziecka z nosem w ekranie elektronicznej zabawki, czy telefonu, to czasami nie jest złudne bezpieczeństwo?

Sprawdzone stowarzyszenia na pewno nam pomogą okiełznać motoryczne tsunami. To też jest czas, aby aktywność pozwoliła zauważyć wcześniej problemy motoryczne czy dysfunkcje zdrowotne. A wiadomo, im szybciej, tym lepiej.
Kiedy nasz 5-latek ma 10 lat osiąga możliwości przyswajania wielu motorycznych umiejętności jednocześnie. Jego plastyczność w układzie nerwowym, to zjawiskowe spektrum doskonałości. To doskonałość motoryczna, która nigdy nie wróci. Właśnie w tym wieku wzorce w aktywności fizycznej są najważniejsze. Rodzice, nauczyciele wychowania fizycznego, trenerzy, to Ci którzy swoim przykładem zarażą. Warunek - sami muszą o nią dbać. Niech tylko pamiętają o najważniejszej zasadzie. Bawimy się w sport. Nie trenujemy, szkolimy. Nie stawiamy przed dzieckiem wygórowanych celów dyktowanych naszą ambicją.
Dziecko bez problemu pokona dystans kilku kilometrów, nie zauważywszy nawet, kiedy to się stało. Pod warunkiem, że my będziemy biegali z nim, a nie ono z nami. Niech podyktuje nam swoje zasady. Możemy dużo zyskać, albo wszystko stracić zapominając o tym.

Nieuchronnie zbliża się okres intensywnego wzrostu i aktywność sama z siebie gdzieś zanika. Jednostki zostają w sporcie klubowym. Pozostali rywalizują w elektronicznym wirtualnym świecie.
Każde pokolenie ma inne wyzwania na horyzoncie. Wygodne trwanie bez aktywności fizycznej, to nie jest dobry pomysł na rywalizację w pędzącej cywilizacji. Maszyna bio musi być używana. Tej funkcji nie da się zaprogramować w żadnym komputerze.

Zróbmy wszystko, aby nasze dzieci bawiły się sportem. Tym małym, podwórkowym. Również tym dużym, jeżeli będą miały taką potrzebę. Sport uczy bardzo ważnej rzeczy — umiejętności przegrywania.

Przegrana uczy. Zwycięstwo tylko cieszy. Bolesne siniaki w trakcie zdobywania sprawności są mniej groźne, niż jej brak. Jak pytasz, czy pies się wybiegał, to żartem zapytaj o to samo dziecko.


Trening 26-01 września.
Za tydzień Iławski Półmaraton połączony z akcją „JA TEŻ LUBIĘ BIEGAĆ’

Pon. Wolne
Wt. Rozbieganie 20 min.+ 5x 30m skip A z tego przebieżka 80-120m. Razem 8-12km
Śr. Swobodne rozbieganie 30 min + 4 x 2min. p. 3 min. -6-12 km.
Czw. Wolne
Pt. Rozbieganie do wyboru zależy od tego co w sobotę lub niedzielę
Sb. Zabierz dziecko na trucht do… lub zawody
N. Wybieganie z 2-5 km OWB2 –10- 15 km

Za tydzień – Przypomnijmy sobie cechy motoryczne

Paweł Hofman, trener lekkiej atletyki
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages