Czwartek, 18 lipca 2019. Imieniny Kamila, Karoliny, Roberta

PRZEWODNIK PO BIEGANIU|| Slow jogging - niko, niko rozpędzi nas naturalnie

2019-05-26 17:00:00 (ost. akt: 2019-05-25 11:11:06)

Autor zdjęcia: pixabay.com

Slow jogging, to coraz bardziej popularna na świecie i wnikająca w zrozumienie zasad wysiłku fizycznego forma biegania. To najspokojniejsza dawka treningu w tlenowych reakcjach energetycznych. Powoli jak sam bieg wchodzi na światowe ścieżki. Slow rytm przybiegł z Japonii.

Właśnie tam zwrócono uwagę na taką aktywność w przekazie społecznym. Ten dostępny krok biegowy w starszym wieku objął młodsze pokolenia. Bezpieczny. Prowadzący do wysycenia tlenem komórek mięśniowych. Prowokujący do podziału ich w procesach nadbudowy w bezstresowej aktywności.

Biegam dla sprawności, a nie dla wyniku. Postęp to następstwo spokojnej pracy. Taka kolejność przyświeca tej idei.
Niko niko (jap. z uśmiechem) we własnym tempie, bez zadyszki. Nawet wolniej od marszu, ale w truchcie, przez śródstopie. Tak zaleca legendarna w Japonii postać Hiroaki Tanaka. W końcowym etapie pozwoli to przetruchtać maraton w 6 godzin.

Rozpędzony w przekazie świat dotyka biegaczy pędzających razem z nim. Terminarz dzienny napięty do granic beztlenowej wytrzymałości, nie zachęca do spokoju. Natłok informacji. Szybciej, wolniej. Mniej czy więcej. Jeść czy nie jeść. Informacje odbijają również mnie od swoich ścian. Mam czasami z nimi problem. Gdyby nie zasada wpojona z wiekiem i doświadczeniem polegająca na tym, że jak nie wiesz jak się zachować, zachowaj umiar, pewnie popłynąłbym z coraz szybszym prądem.

Slow joging pozwala zmienić relacje dotykające nas w społecznym pędzie. W bieganiu zasada: jak chcesz biegać szybko, biegaj wolno, jest podobnym warunkiem jak ta o umiarkowaniu w jedzeniu i piciu.
Bardzo powolne usprawnianie gospodarowania energią powinno być przestrzegane w aktywności. Bieganie to czasami nie tylko sam trening. To również czas na towarzyskie rozmowy o wszystkim i niczym, bez zadyszki. To czas na reset w układzie emocjonalnym. Czas na wyrównanie rachunków stresującego dnia. Również na to, aby nasze wnętrze nie kumulowało dodatkowo nadmiaru stresu oksydacyjnego.

Slow jogging to doskonały hamulec. Wypełniając potrzebę wysiłku, buduje fundamenty postępu. Powoli tworzy z biegowych cegieł solidny mur i pozwala z jego wysokości dostrzec spokojną poprawę wyniku. Wsparty ochronną warstwą treningu ogólnorozwojowego dotknie wszystkich przyczynowo-skutkowych przekaźników.

Wychodząc na pierwszy trening, nie zawsze zwracamy uwagę na to, że mamy rozwinięte mniej lub bardziej obszary mięśniowe, nawyki ruchowe i zaniedbania tworzące naszą technikę, mające wpływ na naszą przyszłość w bieganiu. Podczas biegu używając mięśni, wpływamy na układ krążeniowo - oddechowy. Doskonalimy przekazy na poziomie łączników w układzie nerwowym. Tworzymy początek przemian. Przekonani, bądź niepewni swoich racji.

W bardzo drobnym podziale mamy w sobie ponad 500 różnych większych i mniejszych mięśni regulujących nasze kinematyczne wymagania. Połączonych w spójny układ. Przenoszone przez ścięgna przytwierdzone do struktur kostnych naprężenia tworzą ruch.
Mamy w sobie również mięśnie nie posiadające przyczepów ścięgnistych. Mięśnie mimiczne, oraz bezpośrednio łączące się brzuścem z kością. Wszystko ze wszystkim tworzy koordynację ruchową. Nic nie powinno być zaniedbane jak wkraczamy w aktywność tworzącą wymagania.

Ścięgna w swoim zakresie 4-12 procent możliwości rozciągania zawiadują płynnością przekazu. Wyjście ponad maksymalny przedział to groźba zerwania lub awulsyjnego wyrwania ze struktury kostnej. Praca ścięgien to wynik aktywności mięśniowej, która powinna być wsparta treningiem sprawnościowym. Treningiem przeważającym na początku decyzji o bieganiu. Tak ważnym w rozwoju techniki i bezpieczeństwie tkanek. Ogólna sprawność powinna być nawykiem, który wpływa na sprawność wewnętrzną i tą widzianą z zewnątrz.

Koordynacja ustawia nam również obsługę więzadeł. Słabo rozciągliwych kolagenowych łączników stawowych wytrzymujących 6-cio procentowe zwiększenie długości. Zdrowe, sprawne więzadła zapewniają stabilność stawu. Poranione nadczynnością prowadzą do niestabilności jego. Bóle kręgosłupa to też efekt zaniedbań. Zmiana odległości między kręgami wynika z zaniku sprężystości jego działania. Wszystko zebrane razem w negatywnym odczynie, to już zwyrodnienia i stany zapalne ograniczające nasze biegowe ambicje.

Powinniśmy w treningu wychodzić w sprawności ścięgnowo - więzadłowej poza obszar przyzwyczajeń w sposób kontrolujący działanie wektorów sił przekazu mięśniowego. Należy wpływać bezpośrednio na jak najszerszy zakres ich bezpiecznego rozciągania. Przyzwyczajenie i poszerzenie mobilności stawów uchroni nasz przed niespodziankami i bólem w nagłym naprężeniu.

Slow joging w symbiozie z usprawniającą pracą da nam nie tylko komfort biegania. Da również poczucie zachowania sprawności w życiu, tworząc przemyślenia o postępie bez bólu. Postępie, który zbuduje się sam bez specjalnego wysiłku. Z początkowego przymusu - do poprawności. Później cudowne, bezstresowe przyzwyczajenie niko, niko rozpędzi nas naturalnie.

Trening 27 maja - 2 czerwca. Dajmy sobie luz.

poniedziałek – wolne
wtorek – Rozbiegnie w lesie – spokojne naturalnie wg potrzeb
środa – wolne, ale duża sprawność funkcjonalna
czwartek – stadion - Trucht na boso 20 min + gimnastyka 10-15 min + może płotkowa sprawność + 4x60 m po bieżni (80%)+ 4x100m na boso (swobodny rytm.
piątek - wolne
sobota – Rozbieganie w terenie 30 min. z 3x80m + 3-5 km (II zakres) po asfalcie i wracamy w truchcie z 3x100m
niedziela – wolne lub marszobieg do 1h

Za tydzień. Biologiczny falstart w rozwoju.


Paweł Hofman, trener lekkiej atletyki
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages