Poniedziałek, 17 grudnia 2018. Imieniny Jolanty, Łukasza, Olimpii

Jeziorak doskoczył już do GKS-u Wikielec na trzy punkty [WIDEO, ZDJĘCIA, TABELA]

2018-11-20 09:16:37 (ost. akt: 2018-11-20 10:33:58)
To zdjęcie dobrze pokazuje, ile dla piłkarzy Jezioraka znaczyła wygrana w meczu z GKS-em Wikielec (tu radość po golu Łukasza Suchockiego)

To zdjęcie dobrze pokazuje, ile dla piłkarzy Jezioraka znaczyła wygrana w meczu z GKS-em Wikielec (tu radość po golu Łukasza Suchockiego)

Autor zdjęcia: Artur Kijewski TOMCOLOR

Emocje, gole, doping kibiców, kontrowersje i wynik, który można uznać za niespodziankę — w meczu GKS-u Wikielec z Jeziorakiem Iława było wszystko, co powinno być w rasowym pojedynku piłkarskim.

GKS Wikielec — Jeziorak Iława 0:4 (0:0)
0:1 — Święty (58), 0:2 — Suchocki (70), 0:3, 0:4 — Figurski (88, 90+5)
GKS: Kowalski — Laskowski (67 Piórkowski), Kolcz, Kacperek, Sobociński, Płoski (75 Jajkowski), Nowiński, Tomkiewicz, Wiśniewski, Luliński, Jankowski
JEZIORAK: Mazurowski — Foj, Kressin, Święty, Kuciński (82 Figurski), Parulis (93 Zakrzewski), Ksiuk, Madej (90 Krajewski), Galas, Suchocki (82 Kaźmierski), Sagan (78 Słomski)

EMOCJE I KIBICE
Atmosferę wyczekiwania na ten mecz można było wyczuć już na kilka tygodni przed pierwszym gwizdkiem sędziego Wojciecha Krztonia. Parking stadionu w Wikielcu już na pół godziny przed meczem był zapełniony. Zapełnione były też trybuny, w większość przez fanów Jezioraka (było ich chyba nawet więcej, niż na domowych spotkaniach przy ul. Sienkiewicza). W ogóle można było odnieść wrażenie, że na tym meczu zebrała się większa część naszego lokalnego środowiska futbolowego.



Co warte podkreślenia, fani obu klubów w zgodzie oglądali mecz na tych samych trybunach, a najbardziej fanatyczni kibice "J" ani razu nie ubliżyli gospodarzom. Kultura była zachowana.

DOPING KIBICÓW JEZIORAKA
źródło: JeziorakTV


Przed meczem przeprowadziliśmy na naszym portalu internetowym sondę. Pytanie brzmiało: Kto wygra mecz IV ligi GKS Wikielec — Jeziorak Iława? Do wyboru były 4 odpowiedzi, a jedna z nich zakładała nawet to, że pojedynek nie zostanie rozegrany z uwagi na pogodę (na dwie doby przed meczem część boiska w Wikielcu była zalana). Oto jej wyniki:
••• Wygra GKS Wikielec: 46.97%
••• Jeziorak pokona gospodarzy: 33.33%
••• Będzie remis: 15.15%
••• Mecz nie odbędzie się z powodu złych warunków pogodowych: 4.55%

Jak widać, jedna trzecia naszych czytelników biorących udział w sondzie trafiła zwycięzcę. Tak wierzą w Jeziorak, czy tak znają się na futbolu i wiedzieli, że Jeziorak sprawi Wikielcowi psikusa? A może jedno i drugie?

Co do emocji jeszcze: jak dużo znaczył ten mecz dla iławskiego zespołu (zwłaszcza dla trenera Wojciecha Figurskiego) oraz jak bardzo Jeziorak chciał zrewanżować się za wtopę z początku sezonu (GKS wygrał w Iławie 1:7) świadczyła ogromna radość po każdym z goli, a wcześniej — nerwowe reakcje po kolejnych kontrowersjach.

Feta z kibicami po meczu w Wikielcu
źródło: JeziorakTV


KONTROWERSJE
Jak można się domyśleć, zamieszany w nie był — jak to zwykle bywa — sędzia (ciężki, ale też odpowiedzialny jest żywot rozjemcy). Pierwsza miała miejsce na początku meczu. Wojciech Krztoń powinien podyktować rzut wolny pośredni po tym, jak bramkarz drużyny z Iławy Dawid Mazurowski złapał piłkę po podaniu od swojego zawodnika, Remigiusza Parulisa, jednak tego nie uczynił.

Druga związana jest trochę z pierwszą, bo już w trakcie drugiej połowy w bardzo podobnej sytuacji arbiter jednak podyktował rzut wolny pośredni, ale w polu karnym GKS-u, a Jeziorak zdobył po tym gola. Tym razem Krztoń zareagował odpowiednio, tyle że kibice drużyny z Wikielca mogli być wściekli na boiskową niesprawiedliwość.

Trzecia kontrowersja to brutalne zagranie obrońcy gospodarzy Piotra Kacperka, który w drugiej połowie bez pardonu zaatakował nogi Łukasza Suchockiego. Gdy ofensywny gracz Jezioraka mknął bokiem boiska, stoper GKS-u na wślizgu, z jedną nogą podniesioną, wpakował się w "Suchego". Naszym zdaniem: czerwona kartka jak nic.

Szczera rozmowa z Wojciechem Figurskim po meczu z GKS Wikielec
źródło: JeziorakTV


GOLE
Wszystkie padły w drugiej połowie, wszystkie były dziełem iławian.
W rozegranych w sobotę (16 listopada) w Wikielcu derbach powiatu iławskiego wygrał zespół lepszy, a na pewno skuteczniejszy. Drużyna Wojciecha Figurskiego spotkanie z GKS-em zapamięta na długo, a gospodarze pewnie będą je chcieli jak najszybciej zapomnieć. Do przerwy był bezbramkowy remis, jednak obie strony były bliskie zdobycia bramki. Niebezpiecznie uderzał i Daniel Madej (Jeziorak), i Paweł Tomkiewicz (GKS).

Losy spotkania rozstrzygnęły się w drugiej części gry, a łupem bramkowym dla iławskiego zespołu podzielili się Łukasz Święty, Łukasz Suchocki i grający trener Wojciech Figurski, który na boisko wprowadził się w drugiej części spotkania i przypieczętował wygraną. Wygraną — trzeba dodać — niezwykle cenną nie tylko z uwagi na punkty, ale także na fakt wcześniejszego 1:7 w Iławie na początku sezonu. Rewanż wyszedł w stu procentach, mniejsza o to, że rozmiary wygranej są inne.

Iławianie rozegrali prawdopodobnie najlepsze spotkanie w rozgrywkach 2018/19, za to zespół z Wikielca nie zachwycił. Po tym meczu Jeziorak traci już tylko trzy punkty do GKS-u, który teraz jedzie do Biskupca na mecz z Tęczą.

Tak padały bramki w meczu GKS — Jeziorak
źródło: JeziorakTV


Z POZOSTAŁYCH BOISK IV LIGI
MKS Korsze — Unia Susz 3:1 (2:0)
1:0, 2:0 — Piotr Sawicki (3, 21), 2:1 — M. Sawicki (54), 3:1 — Wołowik (75 karny); czerwona kartka: Zakrzewski (60, Unia)
UNIA: Puwalski — M. Sawicki, Lewandowski, Włodarczyk, Staniec, Kacziński (46 Dedek), Musiński, Brzeziński, Zakrzewski, Kozłowski, Chmielewski

Swój dzień miał obrońca MKS-u Piotr Sawicki, który w pierwszej połowie dwukrotnie wykorzystywał dośrodkowania kolegów i głową umieszczał piłkę w siatce. Po przerwie miał nawet szansę na... hat-tricka, ale w 61. min nie wykorzystał rzutu karnego.

Po pierwszej połowie drużyna trenera Fabiana Wieliczko przegrywała więc już dwiema bramkami z gospodarzami, ale na początku drugiej wróciła nadzieja na choćby punkt. Kamil Brzeziński obsłużył dokładnym podaniem Marcina Sawickiego, piłka minęła obrońców, a po chwili Sawicki uderzeniem po długim rogu wpakował ją do bramki MKS-u.
— Po tym golu na 2:1 już wydawało się, że nasza kolejna bramka jest na wyciągnięcie ręki, jednak w 60. minucie Dominik Zakrzewski dostał czerwoną kartkę i od tej pory musieliśmy sobie radzić w 10-osobowym składzie — mówi trener Wieliczko.

Unia nie poddawała się, w 10-tkę też można grać i strzelać, tyle że już nic nie chciało wpaść do bramki gospodarzy (a okazje były). — Mecz zamknął gol MKS-u z rzutu karnego w 70 minucie spotkania — relacjonuje trener Unii, którą w ostatnim jesiennym meczu ligowym czeka być może jeszcze cięższa przeprawa: derby z Jeziorakiem w Iławie.

POZOSTAŁE WYNIKI 16 KOLEJKI
Motor Lubawa — Concordia Elbląg 0:1 (0:0)
0:1 — Pawłowski (58)
Mrągowia Mrągowo — Tęcza Miłomłyn 3:0 (1:0)
1:0 — Skrzęta (14), 2:0 — Skonieczka (58), 3:0 — Wypniewski (70)
Rominta Gołdap — Tęcza Biskupiec 0:1 (0:1)
0:1 — Kulpaka (39)
Drwęca Nowe Miasto Lubawskie — Granica Kętrzyn 1:1 (0:0)
1:0 — Skonieczka (50), 1:1 — Machniak (63)
Zatoka Braniewo — Czarni Olecko 1:1 (1:1)
1:0 — Graczyk (21), 1:1 — A. Cichocki (41)
Olimpia II Elbląg — Mamry Giżycko 1:4 (0:1)
0:1 — Drążek (42), 0:2 — Wierzba (61 samob.), 1:2 — Tomaszewski (78), 1:3, 1:4 — Szafran (84, 90)

PO 16 KOLEJKACH

1.Concordia4661:7

2.Motor3525:11

3.Wikielec3342:16

4.Mrągowia3237:12

5.Jeziorak3043:29

6.Tęcza B.2943:19

7.Mamry2930:20

8.Korsze2733:23

9.Granica2328:26

10.Zatoka2029:24

11.Olimpia II1820:34

12.Czarni1421:41

13.Rominta1113:49

14.Unia816:51

15.Tęcza M.615:52

16.Drwęca614:56



zico
m.partyga@gazetaolsztynska.pl
Polub nas na Facebooku:

Zobacz także

Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

Zagraj w GRY.wm.pl

  • Goodgame Empire
  • Goodgame Big Farm
  • Goodgame Poker
  • Shadow Kings - The Dark Ages