Pomnik smoleński w Iławie — nie będzie odpowiedzi radnych na list mieszkańca

2016-07-21 13:24:18(ost. akt: 2016-07-22 00:58:28)
Wiesław Burdyński (z lewej), radny z grupy inicjatywnej poinformował, że nie będzie odpowiedzi na list Dawida Kopaczewskiego (z prawej)

Wiesław Burdyński (z lewej), radny z grupy inicjatywnej poinformował, że nie będzie odpowiedzi na list Dawida Kopaczewskiego (z prawej)

Autor zdjęcia: Arch. GI

Na początku lipca pisaliśmy o tym, że radni miejscy w Iławie podjęli uchwałę inicjującą powstanie pomnika smoleńskiego. Reakcją na uchwałę był list Dawida Kopaczewskiego, iławianina, który zadał kilka pytań grupie inicjatywnej radnych. Dziś wiadomo, że nikt na ten list nie zamierza odpisać...
Przypomnijmy, na ostatniej sesji rady miasta jedna z uchwał sesyjnych dotyczyła właśnie wyrażenia przez radnych zgody na podjęcie inicjatywy budowy pomnika. Miałby on kosztować ponad 15 tys. zł i być finansowany z budżetu miasta. Zgoda jest. Przeciw tej uchwale były tylko dwie radne: Elżbieta Prasek i Ewa Jackowska.
Reakcją na głosowanie i na fakt, że pieniądze na ten cel pochodziłyby z budżetu miasta, jest List Otwarty do grupy inicjatywnej radnych. Grupę tych radnych tworzą: Wiesław Burdyński, Janusz Zaborowski, Robert Kowalewski i Grzegorz Przytuła.

Kilka pytań wciąż
bez odpowiedzi

Młody iławianin Dawid Kopaczewski w kilku punktach zawarł swoje wątpliwości dotyczące uchwały. Interesuje go, czy radni dołożyli wszelkich starań, by zebrać pieniądze na ten cel od osób zainteresowanych inicjatywą. Kolejna sprawa to, czy jest jakaś lista osób zainteresowanych inicjatywą budowy takiego pomnika i czy gdzieś jest upubliczniona. Jedno z pytań brzmi: czy radni owi zamierzają z własnych środków wesprzeć budowę i czy na ewentualnym pomniku będzie napis „zginęli” czy „polegli”?

Nie damy się wciągnąć
w tę dyskusję

Dawid Kopaczewski wysłał list na adresy e-mail, które podane są w Biuletynie Informacji Publicznej, jako te do korespondencji z radnymi. Zrobił to dzień po sesji tj. 28 czerwca. Lada dzień minie miesiąc. Do dziś nie otrzymał żadnej odpowiedzi. Jak to możliwe, żeby radni nie reagowali na list od mieszkańca, wszak są powołani przez mieszkańców i dla mieszkańców? W tej sprawie skontaktowaliśmy się z radnym Wiesławem Burdyńskim, który jest liderem grupy inicjatywnej radnych.
— Spotkaliśmy się z radnymi w sprawie tego listu i uznaliśmy, że na tę chwilę żadnej odpowiedzi nie będzie. Nie chcemy się dać wciągnąć w dyskusję - powiedział nam w rozmowie telefonicznej Wiesław Burdyński. — Uchwała jest na razie podjęciem inicjatywy budowy pomnika. Nigdzie nie jest zapisane, kto za ewentualny pomnik będzie płacił i ile on będzie kosztował. Wszystko jest w fazie projektu. Zresztą na tym etapie, kiedy rada zagłosowała na „tak”, sprawa znajduje się już szczebel wyżej i jest kwestią całej rady miasta a nie tylko grupy inicjatywnej radnych. Rozmowy w tej sprawie podejmiemy po wakacjach — dodaje Burdyński.

Iławianin czuje się zażenowany
brakiem jakiejkolwiek odpowiedzi

Jaki plan ma natomiast Dawid Kopeczwski, który został zignorowany przez radnych?
— O tym, że odpowiedzi nie będzie, dowiaduję się właśnie od państwa - mówi Dawid Kopaczewski. — Czuję się zażenowany tą sytuacją i nie spodziewałem się, że można po prostu nie odpisać na list, zwłaszcza, że jest to list mieszkańca do radnych – mówi Dawid Kopaczewski. — Nie podjąłem jeszcze decyzji co dalej w tej sprawie, ale raczej nie zostawię jej na tym etapie — dodaje autor listu.

m.rogatty@gazetaolsztynska.pl




2001-2024 © Gazeta Olsztyńska, Wszelkie prawa zastrzeżone, Galindia Sp. z o. o., 10-364 Olsztyn, ul. Tracka 5